Skąd się to wzięło i dlaczego trwa?

Autor: Jadwiga Sieniuć
Tuesday, 03 Nov 2009
Strona 7 z 8
 
IX OGÓLNOPOLSKI FESTIWAL FILMÓW KOMEDIOWYCH LUBOMIERZ 2005
Odbył się od 13 do 15 sierpnia 2005 roku.
13 sierpnia odbyło się uroczyste otwarcie Festiwalu wzorowane na akcji kultowego filmu
Marka Piwowskiego "Rejs". Przecięcia wiosłem tradycycyjnego powrósła w tym roku dokonali: minister Jerzy Szmajdziński i Wojewoda Dolnośląski Stanisław Łopatowski. Rozdane zostały Festiwalowe nagrody. W tym roku uhonorowani nimi zostali:
- Kryształowe Granaty otrzymali: JOANNA BARTEL, ANDRZEJ ZABORSKI
- Złoty Granat - za film "Wesele" w reżyserii W. Smarzowskiego odebrał grający w nim aktor ZBIGNIEW BUCZKOWSKI
- Srebrny Granat otrzymał film "Lawstorant" wyreżyserowany przez MIKOŁAJA HAREMSKIEGO, który odebrał go osobiscie
- Brązowy Granat wręczony został MARKOWI RĘBACZOWI, reżyserowi komedii "Atrakcyjny pozna panią".
Jednym z działań festiwalowych jest scena umieszczona w lubomierskim rynku. Tradycyjnie już występowały na niej zespoły amatorskie i profesjonalne. Zaprezentowały się między innymi zespoły taneczne działające przy lubomierskim Ośrodku Kultury i Sportu, lubomierski kabaret z ZSOiZ ,zespół wokalny ze Szkoły Podstawowej w Lubomierzu, zespół tańca współczesnego z Mirska, Skauci z Nielestna, Antrakt, ROCK BAND, orkiestra dęta z Olszyny, COMENTIC. Oglądaliśmy także m.in.Stefana Friedmanna, formację Chatelet, Joasię Bartel, Kabret Afera, Kabaret Kutów, Artura Barcisia, Niekiepski Kabaret, słuchaliśmy takich zespołów muzycznych jak: Leszcze, Bracia, Wilki, JJ Band, Jerzego Krzysztofa Krawczyka z Mirą? Kubasińską, Sami Swoi. Podziwialiśmy piękny pokaz sztucznych ogni w wykonaniu Fire Show.
11 i 12 sierpnia na boisku ZSOiZ odbyło się wiele imprez organizowanych przez Muzyczne Radio Jelenia Góra, w tym dyskoteka dla młodzieży i zabawa pod kasztanami.

Gośćmi tegorocznego Festiwalu byli:
ILONA KUŚMIERSKA, ANNA MILEWSKA, JOANNA BARTEL, EWA ZŁOTOWSKA, EMILIA KRAKOWSKA, LUDMIŁA KUZIEMSKA, MARZENA KIPIEL-SZTUKA, IZABELA KUNA, ZBIGNIEW BUCZKOWSKI, SYLWESTER CHĘCIŃSKI, ANDRZEJ ZABORSKI, ARTUR BARCIŚ, MAREK FRĄCKOWIAK, ZYGMUNT MALANOWICZ, PIOTR ŁAZARKIEWICZ, STEFAN FRIEDMANN, EDWARD LINDE - LUBASZENKO, RYSZARD KOTYS, ANDRZEJ NEJMAN, PAWEŁ BURCZYK, DARIUSZ GNATOWSKI, ANDRZEJ CZULDA, MAREK RĘBACZ, MIKOŁAJ HAREMSKI, ANDRZEJ RAMLAU, IZA, JERZY RUTOWICZ, KONRAD SZOŁAJSKI, ZENON ŻYBURTOWICZ, MICHAŁ FAJBUSIEWICZ- to goście festiwalowi związani z filmem. Nasi goście mogli uzyskać autograf od każdego z nich, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie w specjalnie zaaranżowanym statku. W sali teatralnej odbyło się 7 spotkań z aktorami.

 
PROJEKCJE KOMEDII FILMOWYCH
 
W mieście, w którym nie ma kina i gdzie już dziewięć razy odbył się Ogólnopolski Festiwal Filmów Komediowych i tym razem na boisku Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych stanął
ogromny namiot kinowy, na pamiątkę dawnego lubomierskiego kina nazwany kinem "RAJ", w którym nasi goście obejrzeli 35 komedii nie tylko polskich. Były wśród nich takie, jak na przykład: "U Pana Boga za piecem", "Skarb", "Ajlawiu", "Galimatias", "Dom wariatów", "Luźny gość", "Nigdy w życiu". Dużym powodzeniem cieszyły si? filmy dla dzieci. Codziennie na rynku po zapadnięciu zmierzchu pokazywaliśmy filmy nagrodzone Festiwalowymi Granatami.
Śmieszne, a jednocześnie widowiskowe, trochę filmowe konkurencje, zdrowa rywalizacja z "przymrużeniem oka" oraz cała plejada gwiazd na scenie i tym razem zgromadziła wielu widzów. Wygrali aktorzy, ale
organizatorzy już teraz zapowiadają tęgi rewanż za rok, na jubileuszowym Festiwalu! Uroczystość odsłonięcia pamiątkowych tablic w Zaułku Filmowym uświetnił swą obecnością Minister Kultury WALDEMAR DąBROWSKI. W tym roku swoje tablice odsłonili: Joanna Bartel, Edward Linde Lubaszenko, Artur Barciś. Obecnie z tym miejscu znajduje się już 40 tablic z nazwiskami znanych ludzi związanych z filmem.
Patronat Honorowy nad naszą imprezą objęli:
- Minister Kultury Waldemar Dąbrowski
- Wojewoda Dolnośląski Stanisław Łopatowski,
patronat prasowy - "Gazeta Wrocławska", "Sami Swoi", internetowy - FILMWEB
radiowy - Muzyczne Radio Jelenia Góra,telewizyjny - Program II Telewizja Polska.
 
 
OTARZ KINA

Ostatni goście wyjechali z galerii we wtorek nad ranem. Po ostatniej projekcji pożegnali się z nami ciepło. Dziękując za wszystko, co udało się im u nas przeżyć, zapowiedzieli kolejny przyjazd za rok -jeszcze większą ekipą, bo choć na wakacyjną przygodę zabrać przyjaciół, by pokazać im coś niezwykłego.
Wszyscy razem wyszliśmy na chwilę przed kościółek. Dokoła było pusto i cicho. I tylko morze wymownych śladów po tłumach, które przetaczały się ulicami Lubomierza przez kilka festiwalowych dni. Zadowoleni goście pojechali. Nas czekało jeszcze parę godzin potrzebnych na porządkowania wnętrza, demontaż aparatury projekcyjnej, nagłośnienia, oświetlenia i odprawienie części ekipy technicznej. Skończyliśmy gdy było już całkiem jasno i miasteczko budziło się do codziennego życia. Przy szybkim śniadaniu, czyli zanim jeszcze położyliśmy się spać, na gorąco w gronie "sztabowców" podsumowywaliśmy, to co wydarzyło się w Galerii Za Miedzą. Mówiliśmy o tym, co nam się podobało, a co nie, co było dobre, a co nie najlepsze, co trzeba by zmienić, co rozwinąć, co dodać, a z czego zrezygnować, by za rok mogło być lepiej.
Byliśmy szczęśliwi, że udało się wszystko, co udać się miało, że program zrealizowany został w stu procentach (mimo kilku bolesnych niespodzianek) i że - co najważniejsze - nasi goście wracali do domów zadowoleni z wizyty na "Ołtarzu Kina ". Sił starczyło nam jedynie na jeden maleńki toast i miłe wspomnienie ostatniego czwartku, gdy napięcie przed imprezą sięgało zenitu, pracy było jeszcze mnóstwo, a najlepszym pomysłem na przetrwanie czekającego nas wyzwania wydawała się... ucieczka z miejsca zdarzenia.
Tak było zaraz po zakończeniu tegorocznego święta stolicy polskiej komedii, gdy za nami była najbardziej spektakularna część projektu "Ołtarz Kina" realizowanego w Galerii Za Miedzą w ramach IX Ogólnopolskiego Festiwalu Filmów Komediowych w Lubomierzu.
Festiwal zakończył się już dawno, ale tylko dla gości, widzów. Bo dla organizatorów wciąż jeszcze trwa. Tyle że teraz już tylko w najbardziej prozaicznym z wymiarów organizacyjno - technicznym. Na szczęście festiwalowe wspomnienia wciąż jeszcze pozostają świeże i, miejmy nadzieję, dobrze służą podsumowywaniu tego, jaki był, jest i jaki powinien być wakacyjny hit sławiący Lubomierz.
Festiwal w Galerii Za Miedzą trwał od 12 do 16 sierpnia, ale jeden z jego fundamentalnych elementów stanowił atrakcję o przedłużonym działaniu. Wystawę fotografii "Ogniem i mieczem na wesoło" oglądać można było bowiem jeszcze do końca września.
Galeria Za Miedzą od kilku już lat włączała się w lubomierskie święto komediowe organizując w trakcie festiwalu wydarzenia o filmowym i lubomierskim charakterze - wystawy, pokazy filmów, spotkania z twórcami kina i festiwalowymi gośćmi.
W tym roku po raz pierwszy, wspólnie ze Stowarzyszeniem Miłośników Filmów Komediowych "Sami Swoi", przygotowaliśmy rozbudowany projekt pod nazwą "Ołtarz kina " stanowiący wyodrębniony nurt programu Festiwalu, w całości realizowany w Galerii < Za Miedzą.
Skąd "Ołtarz Kina "? Galeria mieści się w zrujnowanym wnętrzu dawnego kościoła ewangelickiego - miejscu o wyjątkowym charakterze i specyficznej atmosferze. Obiekt, choć od kilku dziesięcioleci nie pełni już funkcji religijnych, siłą rzeczy pozostaje świętynią. Teraz jest świątynią sztuki. Sercem świątyni pozostaje natomiast ołtarz. Festiwal w swej naturze jest swoistym świętem. Festiwal filmowy jest świętem kina. Robiąc festiwal filmowy w Galerii Za Miedzą na ołtarzu sztuki położyliśmy więc kino.
Magia miejsca i charakter wydarzenia sprawiła, że "Ołtarz Kina " stał się wydarzeniem niezwykłym. Jego program zbudowany został z kilku zasadniczych części, skupiających w jednym miejscu różne wymiary filmowego święta. Była więc wystawa "Ogniem i mieczem na wesoło " na którą złożyły się fotografie z planu filmowego "Ogniem i mieczem" autorstwa ZENONA ŻYBURTOWICZA oraz rysunki słynnych polskich satyryków pochodzące z kolekcji Muzeum Karykatury w Warszawie, Konkurs Śmiesznego Kina Niezależnego "Zawleczka 2005", Klub Festiwalowy oraz nocne projekcje filmowe.
W ramach otwartego dla publiczności Klubu Festiwalowego odbywały się spektakle teatralne, recital aktorski, koncerty oraz kameralne spotkania z gośćmi IX Ogólnopolskiego Festiwalu Filmów Komediowych - twórcami wystawy, aktorami, reżyserami, scenarzystami, spotkania warsztatowe zawodowych filmowców z twórcami kina niezależnego oraz projekcje autorskie. Na zrealizowane w cyklu trzech spotkań kino nocne złożyły się projekcje filmów fabularnych nurtów: zawodowego i offowego twórców polskich i zagranicznych.
Wartym zauważenia jest to, iż gośćmi tegorocznego "Ołtarza Kina " byli obok znanych postaci świata filmu, sceny, fotografii i satyry także słynni twórcy kina niezależnego bracia DOMINIK i PIOTR MATWIEJCZYK. Podczas nocnych pokazów w galerii obejrzeć można było m.in. filmy ich autorstwa, jakimi kilka tygodni później zachwycała się publiczność wielkiego festiwalu w Gdyni.
Tegoroczny festiwal filmowy w Lubomierzu był okazją do spotkania w jednym miejscu i czasie dwóch kinowych światów. Na festiwalowej scenie w rynku rozdawane będą lubomierskie "Granaty" dla najlepszych i najśmieszniejszych w ostatnim sezonie kinowych "zawodowców". W klimatycznej scenerii Galerii Za Miedzą wręczane będą zaś równie wartościowe "Zawleczki" tym, dla których filmowa twórczość stanowi ważną część życia, nie koniecznie zaś portfela.
Kolejnym z filarów "Ołtarza Kina" był bowiem Konkurs Śmiesznego Kina Niezależnego "Zawleczka 2005".
"Zawleczka" to zupełnie nowa propozycja dla twórców kina niezależnego. W konkursie brać mogły udział wyłącznie filmy o charakterze komediowym powstałe w latach 2001 - 2005. Ich temat i technika realizacji były dowolne. Jedynym ograniczeniem formalnym jest czas emisji filmu, który nie mógł przekroczyć 25 min. Warunkowo dopuszczone mogły zostać do projekcji konkursowych filmy dłuższe, prezentujące jednak szczególne walory artystyczne, bądź komediowe. Do konkursu nie były natomiast przyjmowane filmy autorów zawodowo zajmujących się realizacją filmów, absolwentów i studentów (powyżej II roku nauki) wyższych szkół filmowych i artystycznych oraz filmy zrealizowane w celach komercyjnych. Nie wszystkie filmy zgłoszone do tegorocznej "Zawleczki" zostały zaprezentowane festiwalowej publiczności. Do finałowych projekcji konkursowych zakwalifikowano zaledwie połowę nadesłanych filmów. O nagrody walczyło ostatecznie szesnaście filmów.
W fachowym jury oceniającym filmy zasiadali: Znakomity fotograf ZENON ŻYBUR-TOWICZ - autor festiwalowej wystawy, który przewodniczył obradom jury oraz WOJCIECH CHMURZY?SKI - dyrektor Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego w Warszawie, ANDRZEJ CZULDA - reżyser filmowy, MAREK OLEKSY - członek Federacji Niezależnych Twórców Filmowych, dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Niezależnych Filmów Wideo "Zoom -Zbliżenia, a także piszący te słowa DANIEL ANTOSIK - fotografujący dziennikarz, sprawca Galerii Za Miedzą.
Nagrodę główną czyli Grand Prix, czyli Zardzewiałą Zawleczkę 2005 otrzymał film "Najlepszy przyjaciel mężczyzny" w reż. Radosława Pająka, który był podwójnym triumfatorem festiwalu. Drugi film tego samego twórcy otrzymał bowiem także drugą nagrodę czyli Srebrną Zawleczkę. Pierwszą nagrodę - Złotą Zawleczką uhonorowano film Piotra Matwiejczyka "Między nami dzieciakami", Brązową zawleczkę otrzymał natomiast film Bodka Zarańskiego "Czekając na sezon ". Jurorzy przyznali też dwa dodatkowe wyróżnienia. Nagrodę Muzeum Karykatury im. E. Lipińskiego otrzymał znakomity film animowany Arkadiusza Roziewicza "Miasto doktorów", nagrodę specjalną jury "za radosną sztukę pastiszu w dwóch filmach "Komisariat 69" oraz "The West of the Sun " uhonorowano grupę młody twórców Royal Flush Entertainment. "Komisariat 69 " otrzymał też "Zawleczkę Publiczności" - nagrodę przyznaną w plebiscycie widzów.
Wydarzenia "Ołtarza Kina" wypełniały szczelnie cztery festiwalowe dni. Program ruszył już w piątkowe popołudnie uroczystym otwarciem wystawy "Ogniem i mieczem na wesoło " z udziałem jej twórców Zenona Żyburtowicza i Wojciecha Chmurzyńskiego. Obaj panowie, obdarowani przez twórców festiwalu i gospodarzy miasteczka lubomierskimi nagrodami honorowymi, opowiadali o tym jak powstawały fotografie i rysunki prezentowane na ścianach galerii. Zenon Żyburtowicz wykazać się musiał dodatkowo wyjątkowym hartem ducha i poczuciem humoru podczas specjalnego ceremoniału inicjacyjnego, jaki zgotowali mu lwóweccy walonczycy ubarwiający uroczystość. Już pierwszego dnia ruszyła klubowa część  imprezy. Uczestnicy wernisażu posłuchać mogli bowiem koncertu grupy LLAValon, której występ zakończył duchową ucztę inauguracyjnego wieczoru.
Kolejne dni imprezy toczyły się własnym rytmem, niezależnie od tego, co działo się na lubomierskim rynku. Program skoordynowany został wcześniej z najważniejszymi wydarzeniami głównego nury festiwalu, tak by goście "Ołtarza Kina" mogli posmakować też tego, co działo się poza Galerią za Miedzą.
Do późnego popołudnia zwiedzać można było wystawę. Później wnętrze galerii zmieniało zupełnie wygląd przeobrażając się w salę teatralno-koncertowo-kinową. Ok. godz. 17.00 startował klub festiwalowy. W sobotę w klubowym nurcie obejrzeć można było najpierw spektakl "Wakacjuszka" w wykonaniu Emilii Krakowskiej. Po spektaklu odbyło się przesympatyczne spotkanie ze znakomitą aktorką, która częstowała swoją publiczność m.in. tortem, który jeszcze kilka chwil wcześniej pojawił się w spektaklu. Wieczorem na ołtarzowej scenie pojawiła się natomiast Honorata Magdeczko - Capote z nastrojowym aktorskim recitalem "Nie kochać to grzech". Niedzielną atrakcją klubową był świetnie wpisujący się w filmowy charakter wydarzenia spektakl teatru Maska "W starym kinie czyli zwierzenia dublera" z Krzysztofem Rogacewiczem i Pawłem Sikorą w rolach głównych. Finałowy wieczór w poniedziałek wzbogacił zaś koncert Duo cli Samba. Duet Łukasz Pietrzak - gitara i Małgorzata Kogut - vocal wystąpił zaraz po zakończeniu ceremonii wręczenia nagród "Zawleczki 2005"
Czas po zmierzchu przez wszystkie dni festiwalu zarezerwowany był natomiast na uczty kinowe. Na zawieszonym na ekranie najpierw pokazywane był bloki filmów konkursowych. Około 23.00 startowało kino nocne. Oprócz filmów ocenianych przez jurorów, przez trzy noce widzowie obejrzeć mogli jeszcze jedenaście filmów twórców polskich, czeskich i niemieckich.
"Ołtarz Kina" był sporym wyzwaniem organizacyjnym, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę, że w realizację dużego przedsięwzięcia zaangażowana była garstka osób nie zajmujących się na co dzień podobną działalnością. Festiwalowe wydarzenia poprzedziły intensywne, kilkumiesięczne przygotowania. Cztery tygodnie przed imprezą to już pełna gorączka, a ostatnie dni przygotowań i czas festiwalu to prawdziwy dziesięciodobowy maraton. W programie "Ołtarz kina" poza publicznością uczestniczyła blisko setka gości specjalnych czyli "dostawców wrażeń" -uczestników konkursu, twórców kina, autorów prezentacji i artystów uświetniających swoimi występami klubowe wieczory. Przy realizacji programu pracowała nieustannie 12-osobowa ekipa galerii. Do tego grona doliczyć należy Jadwigę Sieniuć i Darię Sękowską, które współtworzyły "Ołtarz Kina" i z zaangażowaniem wspierały jego realizację z ramienia Stowarzyszenia Miłośników Filmów Komediowych stojącego za całym IX OFFK i stanowiącego strategiczne, instytucjonalne zaplecze projektu. Ważne było też nie tylko duchowe wsparcie ze strony Olgierda PoniŹnika.
Współorganizatorem jednej z zasadniczych części przedsięwzięcia było też Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego w Warszawie, które wypożyczyło nam część własnych zbiorów na czas wystawy. Dzięki życzliwości dyrektora Marka Chmurzyńskiego nietuzinkowa wystawa mogła dłużej zostać w Lubomierzu, a mogliśmy ją pokazać także uczniom miejscowych szkół, którzy wrócili do miasteczka po wakacjach.
"Ołtarz Kina" w Galerii Za ą nie mógłby się odbyć bez wsparcia finansowego życzliwych mecenasów. Projekt zrealizowany został ze środków ministra Kultury w ramach programu "Rozwój inicjatyw lokalnych".
 
BUDżET FESTIWALU
 
Środki finansowe niezbędne na organizacj? Festiwalu pozyskane zostały od sponsorów, z dotacji Ministerstwa Kultury oraz z organizacji stoisk handlowych. Główni sponsorzy tegorocznego Festiwalu to: Poczta Polska, Mercedes Benz - Mirosław Wróbel, Jelfa S.A., Energia PRO, BGŻ S.A., BOT Elektrownia Turów, BOT Kopalnia Turów, Dialog S.A, Hotel Las, MATUSEWICZ BUDOWA MASZYN, D.M. NIEBIESZCZAŃSCY. Dochody na pokrycie imprezy uzyskano od sponsorów w zamian za reklamę ich Firm podczas Festiwalu.
Finansowo i rzeczowo pomogli nam także lubomierscy przedsiębiorcy.
Tegoroczny Festiwal zbilansował się