O festiwalu napisali

Wednesday, 24 Apr 2013

Nowiny Jeleniogórskie o Festiwalu napisały...

Nietypowo, bo w gościnnych wnętrzach Zamku Czocha rozpocznie się tegoroczny Festiwal Filmów Komediowych. Organizatorzy zapraszają na wystawę fotografii Daniela Antosika pn. 10xLubomierz. To już w najbliższą niedzielę!

Daniel Antosik towarzyszy Festiwalowi Filmów Komediowych w Lubomierzu od jego narodzin. Podczas kolejnych edycji wydarzenia reporterskim okiem śledził i rejestrował okiem kamery to, co działo się w filmowym miasteczku. W fotograficznych kadrach zapisał opowieść o fascynującym, festiwalowym obliczu miasteczka słynnych Swojaków, o filmowych twórcach, gwiazdach kina, które odwiedziły Lubomierz, przyciągani wyjątkową atmosferą miejsca, o ludziach kreujących unikatowe święto i o niezawodnej publiczności, uczestniczącej w kolejnych edycjach Festiwalu. Wystawa powstała z okazji 10-lecia Ogólnopolskiego Festiwalu Filmów Komediowych i prezentowana była w pełnej postaci w Galerii Za Miedzą podczas jubileuszowej edycji imprezy.

Otwarcie wystawy „10xLubomierz” na Zamku Czocha oraz koncert miniatur skrzypcowych w wykonaniu duetu Ewa Antosik (skrzypce) i Anna Szulia (piano) w niedzielę 11 sierpnia 2013 r. o godz. 19.00. Wystawa będzie czynna do 29 września 2013 r.

 Pierwszą imprezą, wprowadzającą do tegorocznego, XVII Ogólnopolskiego Festiwalu Filmów Komediowych Lubomierz 2013, był wernisaż wystawy fotografii Daniela Antosika. Zdjęcia zebrane pod wspólnym tytułem „10 x Lubomierz” wyeksponowano w stylowych wnętrzach Zamku Czocha, gdzie można je będzie podziwiać do końca września br. „10 x Lubomierz” to fragment większej całości; wystawy, która przygotowana została z okazji dziesięciolecia festiwalu. Jest to swoisty dokument pierwszej dekady niepowtarzalnej imprezy, która na oczach swych twórców przeistoczyła się ze zwykłego przeglądu filmowego w ogólnopolski, liczący się festiwal. Daniel Antosik, nasz redakcyjny kolega, rozpoczynał dokumentowanie wydarzenia w charakterze gościa, niezwiązanego z imprezą obserwatora. Dość szybko ten układ uległ zmianie, gdy fotograf i dziennikarz stał się współtwórcą festiwalu, jego kreatorem. To nie tylko zmieniło optykę twórcy-dokumentalisty. Niestety, również wytrąciło mu z ręki podstawowe narzędzie pracy, czyli aparat fotograficzny.

Fotografie zaprezentowane na wystawie to zdjęcia czarno-białe.

Większość zdjęć, które były żniwem pracy reporterskiej, miała swój barwny prototyp. Właśnie z nich powstała kilka lat temu wystawa zatytułowana „Czas Lubomierza”. – Nie robiłem tych zdjęć z myślą o wystawie; wystawa była wtórna – przyznaje autor. W pewnym momencie jednak, w miarę osobistego i artystycznego rozwoju, twórca świadomie skierował się ku fotografii czarno-białej. Te zdjęcia z założenia nie miały być tylko dokumentem czy reportażem. To już były obrazy częściowo kreowane, nawiązujące wyraźnie do świata filmu, również filmu czarno-białego.

- Czarno-biała fotografia wymaga dyscypliny kadru,staranności. Pozbawiona koloru, musi skupić uwagę na narracji, na opowieści – tłumaczy D. Antosik. – Gdy pojawił się pomysł stworzenia wystawy retrospektywnej, w naturalny sposób postanowiłem fotografie, a przynajmniej ich część, pozbawić koloru.

I tak, pozbawiona koloru ale nie treści, i nie emocji, powstała wystawa „10 x Lubomierz”.

W lubomierskiej Galerii za Miedzą już po raz dziewiąty odbyła się inauguracja programu Ołtarz Kina. To różnorodne wydarzenia kulturalne o szczególnym charakterze odbiegające od schematów Ogólnopolskiego Festiwalu Filmów Komediowych i spektakularnego zabawowego nurtu kilkudniowej imprezy.

Nową propozycją programu Ołtarz Kina jest tematyczny konkurs rysunku satyrycznego „Uśmiech Ekranu 2013”. Na wystawie w Galerii zaprezentowano ponad 60 prac 26 autorów. To propozycja dla wszystkich, którzy lubią dobry humor i zdrowy śmiech. Rysunki w dowcipny sposób komentują filmową rzeczywistość i pokazują rolę ekranu w naszym codziennym życiu.

 Sześcioosobowe jury pod przewodnictwem Sławomira Łuczyńskiego po ocenie 65 prac pierwszą nagrodę Złote Jajo i 2500 złotych przyznało Pawłowi Kuczyńskiemu za pracę „Sami Swoi”. Drugą nagrodę Srebrne Jajo i 1500 zł odebrał Waldemar Rukść za „Ekranizację”.

 Brązowym Jajem i kwotą 1000 zł uhonorowano Mirosława Hajnosa za ”Magię kina”. Nagrodę specjalną Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury- SPAKowane Jajo i 700 zł wręczono Jarosławowi Talarskiemu za pracę „Ouentin Tarantino – karykatura”. Wyróżnienia - Anioły Świątyni Sztuki 2013 odebrali Bartłomiej Belniak, Jerzy Głuszka, Zbigniew Piszczako, Marek Gliwa, Dariusz Łabędzki i Daniel Strzelczyk. Laureatem nagrody specjalnej za pracę nawiązującą tematycznie do filmowej trylogii „Samych swoich” bądź innych filmów realizowanych w Lubomierzu – Swojskie Jajo i 1500 zł został Wiesław Lipecki za „Nie ma mocnych”. Pokonkursową wystawę w Galerii za Miedzą będzie można oglądać do 15 września.

Po wręczeniu nagród i wyróżnień koncertowała Okazjonalna Orkiestra Prowincjonalna. Kilkunastu aktorów jest już w Lubomierzu, wkrótce dojadą następni. Wczoraj oficjalnie otwarto 17. Ogólnopolski Festiwal Filmów Komediowych. Zabawa potrwa do niedzieli.

Najpierw uroczyście odsłonięto w zaułku filmowym tablice poświęcone aktorom, którzy przyjechali do Lubomierza po raz pierwszy. To Agnieszka Wielgosz i Mirosław Kotowicz. Oboje byli mocno zaskoczeni. Złożyli ślubowanie. Agnieszka musiała obiecać, że nakręci w Lubomierzu sceny do serialu a Mirosław Kotowicz, że.. nie wyjedzie stąd, dopóki nie ułoży sobie życia.

– To nie był taki do końca pic na wodę – powiedziała Agnieszka Wielgosz. – Właśnie powstała jej fundacja Art a la Carte. - Zaczynamy od spektaklu teatralnego, który będzie miał swoją premierę jeszcze w tym roku w Warszawie. Potem pojedziemy z nim w Polskę. W planach fundacja ma kręcenie seriali i filmów fabularnych, także wszystko jest możliwe, że trafimy do Lubomierza.

 

Była zadowolona, że została ciepło przyjęta przez publiczność. – Dla nas aktorów jest to taki sprawdzian popularności, czy jesteśmy dobrze odbierani, czy lubiani. To miłe, bo nie uprawiam tego zawodu po to, żeby się sobie podobać, ale żeby podobać się ludziom – powiedziała. Co jej się podoba w Lubomierzu? - Na razie wszystko – śmiała się. - Ledwo przyjechałam, a już mam tablicę...

 Później w Galerii za Miedzą aktorzy spotkali się z publicznością. Opowiadali o sobie, o planach na przyszłość. Można było na przykład dowiedzieć się, że Kotowicz nie specjalnie korzysta z internetu. Potrafi wysłać maila, ale nie ma konta na facebooku. - Nie starcza mi czasu, by pielęgnować na żywo moje znajomości, dlatego nie potrzebuję jeszcze tych wirtualnych – powiedział.

 Prowadzące spytały Agnieszkę Wielgosz, która ma bardzo charakterystyczny, mocny głos, kiedy usłyszymy ją w dubbingach. Aktorka przyznała, że ma z tym problem, bo chciałaby przeżyć taką przygodę, ale dubbingi opanowała ścisła grupa i ona jakoś nie może się do niej przedostać.

 Później w Kościele pw. WNMP i św. Maternusa odbył się niesamowity koncert muzyki filmowej w wykonaniu Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Dolnośląskiej. Muzycy występujący pod batutą Tomasza Chmiela zagrali kawałki z wielu filmów, m.in. Pana Tadeusza, Piratów z Karaibów, Gwiezdnych wojen czy Nocy i dni.

 Wcześniej proboszcz parafii ksiądz Ryszard Trzósło otrzymał upominek od szefa Galerii za Miedzą Daniela Antosika za to, że od lat udostępnia kościół na ten wyjątkowy koncert.

 Im bliżej wieczoru, tym więcej ludzi gromadziło się w rynku. Po godzinie 20. rozpoczęła się Parada Komediantów, czyli organizatorów i zaproszonych gości. Przeszli oni główną ulicą w rynku aż do sceny. Później nastąpiło tradycyjne powitanie i przecięcie powrósła i... festiwal został oficjalnie otwarty.

 Wieczór uświetniła grupa Bayer Full. Lider Sławomir Świerzyński rozpoczął występ piosenką dla matki. - Wczoraj było piękne święto, poświęcone martce – powiedział i uniósł dłonie do góry. Później już było coraz bardziej discopolowo i coraz bardziej zabawnie. - Widzicie, jak to jest. Musieliśmy podbić Chiny, żeby móc do Lubomierza przyjechać – żartował. Zapraszał publiczność to tańców przed sceną. Chętnych w każdym kawakiem było coraz więcej.

 Dzisiaj kolejny dzień festiwalowego szaleństwa. W Lubomierzu jest już kilkunastu aktorów, oprócz wspomnianej dwójki także: Bogdan Kalus, Krzysztof Majchrzak, Jerzy Janeczek, Grzegorz Wons, Małgorzata Sadowska czy Tomasz Lulek. Oczywiście był też reżyser Samych Swoich Sylwester Chęciński.

 Jak zapewnia prezes stowarzyszenia Sami Swoi Jadwiga Sieniuć, będzie jeszcze wiele atrakcji. Mają dojechać kolejni aktorzy m.in. Ola Nieśpielak. Aktorka będzie miała swój recital w Galerii za Miedzą.

 

Filmowcy kontra Swojaki

Henryk Stobiecki | 18 sierpnia, 2013 - 16:32


Na estradzie w Rynku siedmioosobowe ekipy popularnych aktorów oraz mieszkańców Lubomierza i okolic, głównie VIP-ów, rywalizowały w ośmiu nietypowych konkurencjach w turnieju „O kankę nocnego udoju szalonej Mućki Kargulowej”. To była jedna z najchętniej oglądanych masowych imprez XVII Ogólnopolskiego Festiwalu Filmów Komediowych.

O sile drużynie Swojaków stanowili m. in.  Jadwiga Sieniuć, burmistrz Wiesław Ziółkowski, Mirosław Laskowski i policjantka Iwona. W zespole filmowych przeciwników o turniejowe punkty dzielnie walczyły panie Agnieszka Wielgosz i Małgorzata Sadowska oraz panowie Grzegorz Wons, Bogdan Kalus, Wojciech Wysocki, Tomasz Lulek i Mirosław Kotowicz.

 Wśród zabawowych konkurencji były: ubijanie masła w litrowym słoiku ręczną metodą wstrząsową, częstowanie jurorów koglem – moglem, pola rozminowanie (szukanie jajek w sianie w dużej skrzyni), łowienie myszy (poszukiwanie na widowni dziewcząt z pomalowaną „kocią” twarzą) i malowanie krowy Mućki farbami pastelowymi. W konkurencji niespodziance cztery osoby z każdej ekipy naśladowały głosy zwierząt domowych z filmowych gospodarstw Pawlaka i Kargula.

 Podczas turnieju delegaci filmowców i swojaków sprzedawali mandaty o różnych nominałach na szlachetny cel – pomoc lubomierskim pogorzelcom. Pierwsi zebrali 502 złotych, miejscowi 611 zł. Za wylicytowane wielkie pastelowe obrazy krowy Mućki po 250 zł zapłacili ciepliczanka Dorota i Tomek Pawłowicz. Słoiki z masłem sprzedano po 50 złotych. Turniejowa potyczka Filmowców ze Swojakami zakończyła się remisem, po 11 punktów. Obie drużyny w nagrodę dostały po dużej kance z zagadkowym płynem, który wzbudził szczególne zainteresowanie.

Granaty i zawleczki rozdane. Do zobaczenia za rok!

ROB | 19 sierpnia, 2013 - 09:06


Srebrna Zawleczka oraz nagroda publiczności powędrowały do twórców filmu „Potencjalne problemy dozorcy Mariana”. Fot. ROB

Wręczeniem granatów i zawleczek oraz zabawą do późnej nocy zakończył się wczoraj 17. Ogólnopolski Festiwal Filmów Komediowych w Lubomierzu. Następny dopiero za rok. - Będzie już pełnoletni – żartowali prowadzący.

Wczoraj w Galerii za Miedzą odbyła się ceremonia wręczenia festiwalowych nagród. Kryształowe granaty otrzymai aktorzy Krzysztof Majchrzak oraz Anna Guzik (wręczono jej granat na scenie głównej po recitalu).

 W Konkursie na Najśmieszniejszą Komedię Sezonu 2012/2013 Złoty Granat 2013 jury przyznało filmowi „Być jak Kazimierz Deyna” w reż. Anny Wieczur – Bluszcz. Srebrny Granat 2013 otrzymał film „Mój rower” w reż. Piotra Trzaskalskiego, Brązowy Granat 2013 – film „Bobry” w reż. Huberta Gotkowskiego.

 Filmy oceniało jury w składzie: Krzysztof Majchrzak – przewodniczący, Andrzej Kołodyński, Łukasz Maciejewski, Sylwia Motyl-Cinkowska, Witold Kon, Daniel Antosik.

 Granatowy Granat 2013 – nagrodę publiczności – otrzymał film „Swing” w reż. Abelarda Gizy.

Rozstrzygnięto także Konkurs Śmiesznego Kina Niezależnego Zawleczka 2013. Jurorzy podkreślali, że w tym roku poziom prezentowanych filmów był bardzo wysoki. – Świadczy o tym choćby fakt, że po raz pierwszy od kilku lat przyznano nagrodę Grand Prix – zauważył Daniel Antosik, jeden z jurorów i gospodarz Galerii Za Miedzą.

 Nagrodę Grand Prix – Zardzewiałą Zawleczkę 2013 i nagrodę pieniężną w wysokości 3000 zł przyznano filmowi „Kiedy ranne wstają zorze” w reż. Mateusza Głowackiego. Przewodniczący jury Łukasz Maciejewski podkreślił, że ten młody reżyser ma szansę zrobić karierę i że w przyszłości prawdopodobnie jeszcze sporo dobrego o nim usłyszymy.

 Złotą Zawleczkę 2013 i nagrodę pieniężną w wysokości 2 tys. zł filmowi „Wspomnienie poprzedniego lata” w reż. Kuby Gryżewskiego i Ivo Krankowskiego. Srebrna Zawleczka 2013 i 1500 zł trafiło do twórców filmu „Potencjalne problemy dozorcy Mariana” w reż. Tomasza Pawlaka. Jury nie przyznało trzeciej nagrody – Brązowej Zawleczki.

 Z kolei wyróżnienie – Anioł Świątyni Sztuki – przyznano filmowi „Taki typ ptactwa” w reż. Małgorzaty Goliszewskiej.

Nagrodę publiczności – Niebieską Zawleczkę – oraz nagrodę pieniężną (500 złotych) otrzymał film „Potencjalne problemy dozorcy Mariana” w reż. Tomasza Pawlaka.

Nadesłane propozycje w tym konkursie oceniało jury w składzie: Łukasz Maciejewski – przewodniczący, Sylwia Motyl-Cinkowska, Beata Dżon, Witold Kon, Daniel Antosik.

 W niedzielę sporo działo się także na scenie głównej i w Rynku. W Zaułku filmowym odsłonięto tablice Anny Guzik i Małgorzaty Sadowskiej. Później A. Guzik-Tylka dała recital na scenie gównej. Po niej zagrała legenda muzyki rockowej, grupa Golden Life a na sam koniec wystąpił Kabaret Rak. Było oczywiście sporo śmiechu.